Krajobraz powyborczy

No i jesteśmy po wyborach do Parlamentu RP. Jedni się cieszą, bo liczą, że coś się zmieni na lepsze. Inni mówią, że to koniec cywilizacji w Polsce i deklarują emigrację. Na lotniskach nie widać jednak wyraźnie wzmożonego ruchu. A tak na poważnie. Co po wyborach może zmienić się na naszym krzeszowickim podwórku?

 

 

Udostępniliśmy, przed wyborami, swoje łamy wszystkim kandydatom do Parlamentu z gminy Krzeszowice. Andrzej Adamczyk, Artur Baranowski, Stanisław Molik i Jerzy Wnęk mieli okazję zaprezentować siebie i zachęcić do głosowania na swoje kandydatury. Wyniki wyborów nie są chyba dla naszych kandydatów i wyborców zaskakujące, choć pewien niedosyt jest. Artur Baranowski, kandydat Platformy Obywatelskiej do Senatu uzyskał ponad 47 tysięcy głosów. Jego rywal z Prawa I Sprawiedliwości Marek Pęk miał tych głosów ponad 85 tysięcy. Różnica jest miażdżąca, ale biorąc pod uwagę ogólnopolską tendencję nie zaskakująca. Interesujące jest to, że kandydat na senatora Artur Baranowski uzyskał nieco lepszy wynik niż cztery lata temu, przy dużo lepszej koniunkturze dla PO, Kazimierz Czekaj. Inna kwestia to minimalna, ale jednak przegrana z kontrkandydatem z PiS w mateczniku, czyli w gminie Krzeszowice. Tu Baranowski uzyskał około 5 tysięcy 400 głosów a Pęk blisko 300 głosów więcej. Nie zagłosowaliśmy zatem na swojego. Czy Artur Baranowski będzie dla PO „obiecującym produktem” na przyszłość, to już problem samej Platformy. Senatora z Krzeszowic zatem nie mamy.

 

Mamy natomiast po raz kolejny posła. Na Andrzeja Adamczyka zdecydowało się zagłosować 18514 osób. To niezły wynik, szczególnie jeśli prześledzimy wcześniejsze wybory. Andrzej Adamczyk zadebiutował na listach wyborczych Prawa I Sprawiedliwości w 2005 roku i z wynikiem 1582 głosy wszedł po raz pierwszy do Sejmu RP. W 2007 roku, ponownie okazał się skuteczny, bo posłem z wynikiem 3421 głosów został. Trudno mówić, że poseł z Krzeszowic był „gwiazdą” politycznych salonów. Był raczej przykładem pracowitego polityka z drugiego rzędu jednej z dwóch wiodących partii w polskim Parlamencie. Kolejne wybory, to już przełom. Adamczyk uzyskuje 14297 głosów i jako wiceprzewodniczący Komisji Infrastruktury w Sejmie RP staje się coraz bardziej rozpoznawalny. Niedzielny wynik poła Adamczyka to 18514 głosów. Coraz głośniej mówi się, że Andrzej Adamczyk może być ministrem infrastruktury w rządzie Beaty Szydło. Czy może to mieć znaczenie dla Krzeszowic? Lepiej mieć ministra z Krzeszowic niż nie mieć, ale najpierw niech tym ministrem zostanie, czego mu oczywiści życzymy.

 

O komentarz do wyników wyborów poprosiłem burmistrza Wacława Gregorczyka. Pomiędzy spotkaniem z wiceburmistrzem Witoldem Kulczyckim, naczelniczką Wydziału Inwestycji i pilnym wyjazdem do Olkusza udało nam się zamienić kilka słów. – Byle nie było gorzej dla samorządów. Z Andrzejem Adamczykiem spotykam się regularnie i mam przekonanie, że to się nie zmieni. Jeśli chodzi o elementy programu Prawa i Sprawiedliwości, to widzę pewne niebezpieczeństwo dla budżetu gminy dotyczące podniesienia kwoty wolnej od podatku. To niestety może znaczyć mniejsze wpływy do naszej kasy, choć dla „przeciętnego obywatela” jest z pewnością korzystne. Zobaczymy. Nie lubię spekulować, co będzie jeśli…., więc jeśli poseł Adamczyk zostanie ministrem, to zobaczymy. Jest o czym rozmawiać i z pewnością rozmawiać będziemy. Perspektywa posła, ministra i burmistrza są różne, ale na pewno powinny być i są miejsca gdzie się spotykają – powiedział Wacław Gregorczyk.

 

Pozostali nasi kandydaci, czyli Jerzy Wnęk, startujący z listy Polskiego Stronnictwa Ludowego i Stanisław Molik kandydat Ruchu Kukiz’15 nie zasiądą w ławach poselskich, ale nie jest to żadne zaskoczenie. Jerzy Wnęk uzyskał ponad 300 głosów, co jest dla mnie lekkim zaskoczeniem, bo pan Jerzy jest świetnym, znanym i cenionym samorządowcem, ale widać, że głosy były oddawane przede wszystkim na szyldy a nie na ludzi. Może warto w tym kontekście poważniej zastanowić się nad ideą JOWÓW. Na Stanisława Molika, sołtysa Siedlca, osobę bliżej nieznaną w polityce, nawet lokalnej, głosy oddało 741 osób. Widać szyld Kukiz’15 był lepszy od PSL. Oczywiście wszystkim kandydatom gratulujemy i będziemy śledzić ich polityczne losy nie tylko w perspektywie Krzeszowic.

 

Swoje wyniki wyborcze kandydaci komentują na łamach Magazynu Krzeszowickiego z 1 listopada

.