Miasteczko z klimatem-Klub Podróżnika w Starym Sączu (fotoreportaż)

Średniowieczna Perła Beskidu, miasteczko z klimatem, czyli po prostu Stary Sącz. Tam właśnie nas zawiózł prezes Stanisław Smereka w piękną niedzielę 21 czerwca, w dniu szczególnym, bo blisko rocznicy, zapisanego w kronikach miasta, doniosłego wydarzenia natury duchowej, kanonizacji bł. Kingi przez Jana Pawła II. Działo się to 16 czerwca 1999 roku.

 

W miasteczku można się zakochać od pierwszego wejrzenia. Osadzone w centrum Doliny Sądeckiej, w widłach Dunajca i Sanu, zachwyca otaczającymi je górskimi krajobrazami, z dominującą Radziejową. W centrum oczywiście Rynek, wizytówka uroczego miasta, którego cała architektoniczna zabudowa to zabytek klasy pierwszej. Po rynkowych otoczakach trudno byłoby spacerować w szpilkach, ale za to, ileż przyjemności w pokonywaniu tej uroczej przeszkody. Zachwycamy się parterowymi domkami z podcieniami, skrzydlatymi dachami. Szczególną uwagę przyciąga jednak barokowy „Dom na Dołkach”, z niezwykle oryginalnym łamanym dachem, jedyny, który się ostał po pożarze z 1795 roku. Zdobi wszystkie foldery rozsławiające urodę miasteczka. Mieści się w nim Muzeum Regionalne, stworzone przez wybitnego etnografa, pochodzącego ze Starego Sącza Seweryna Udzielę. Zawiera wspaniałe zbiory, świadczące o bogatej kulturze duchowej i materialnej regionu. Mieści też Izbę Pamięci Ady Sari, światowej sławy śpiewaczki, legendarnej Królowej Nocy z „Czarodziejskiego fletu” Mozarta. Tutaj spędziła dzieciństwo i młodość. Na pięterku – Muzeum Księdza Józefa Tischnera, urodzonego w Starym Sączu wybitnego duszpasterza i kaznodziei, filozofa i profesora krakowskich uczelni: UJ, PAT i PWST, publicysty i pisarza.

Muzealne spotkanie z ekspozycją poświęconą świętej Kindze otwiera nam drogę do wędrówki po mieście jej śladem. Historia Starego Sącza jest bowiem nierozerwalnie związana z córką króla węgierskiego Beli IV, żoną Bolesława Wstydliwego, księcia krakowsko – sandomierskiego. Węgierska księżniczka przekazała swój posag ślubny na walkę z nękającymi wtedy Polskę najazdami tatarskimi. W zamian Bolesław ofiarował żonie Ziemię Sądecką. W 1257 roku Kinga założyła tam miasto Sącz. W 1280 roku, po śmierci męża, przybyła do swego miasta i zamieszkała tam na stałe. Ufundowała dwa klasztory – Sióstr Klarysek i Ojców Franciszkanów. Sama wstąpiła do klasztoru św. Klary, gdzie spędziła ostatnie lata swego życia. Zmarła w 1292 roku w opinii świętości. W 1690 roku została beatyfikowana przez papieża Aleksandra VIII. Jej kult trwa do dziś, czego dowodem rzesze wiernych zgromadzonych w tę czerwcową niedzielę przy Ołtarzu Papieskim na starosądeckich Błoniach, na uroczystości ku czci świętej Patronki Ziemi Sądeckiej.

Zespół klasztorny sióstr Klarysek zwiedzamy w towarzystwie zakrystiana, pana Stefana Brożka, jak się dowiadujemy, w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku mieszkańca Krzeszowic. W sposób niezwykle interesujący opowiada historię tego miejsca kultu religijnego, także centrum kultury i sztuki, promieniującego niegdyś poza średniowieczną Małopolskę. To właśnie tutaj powstawały jedne z najwcześniejszych tłumaczeń psalmów łacińskich na język polski. Tutaj narodził się słynny XVI wieczny polifoniczny konduktus „Omnia beneficia…”(Wszystkie dobrodziejstwa…), czterogłosowy utwór nie mający odpowiednika nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami. Obecnie jest hymnem odbywającego się od 1975 roku w Starym Sączu Festiwalu Muzyki Dawnej. Ze świadomością duchowej i kulturowej rangi miejsca, odwiedzamy kościół p.w. Trójcy Świętej, jednonawową gotycką budowlę. Ołtarz wielki, główny i dwa boczne to dzieło wykonane w końcu XVII wieku, z czarnego marmuru i stiuku, przez samego mistrza Baltazara Fontanę. Przez kratę oglądamy ołtarz z posągiem św. Kingi, pochodzący z XV wieku, oraz umieszczoną we wnęce srebrną trumienkę z relikwiami Świętej. Po wyjściu za wieżę bramną, przechodzimy wzdłuż klasztornych murów w stronę baszty klasztornej. Przechodzimy przez Bramę Seklerską, która stanowi dar górali seklerskich dla klasztoru, przekazany z okazji uroczystości kanonizacji księżnej Kingi. Seklerzy to węgierska grupa etniczna, której pierwotnymi siedzibami były tereny południowo – wschodniego Siedmiogrdu, obecnie mniejszość narodowa w Rumunii. Odwiedzamy też, powstały z fundacji św. Kingi, kościół p.w. św. Elżbiety Węgierskiej, ciotki księżnej. To gotycka budowla na niewielkim wzniesieniu, otoczona murem, również wpisana w krajobraz Starego Sącza.

Czas wracać. Ale już z całkiem realnym planem przyjazdu na tegoroczny Festiwal Muzyki Dawnej i utrwalonym w pamięci obrazem „miasteczka z klimatem”.

 

Maria Ostrowska

 

 

Zobacz Fotoreportaż