Kandydaci mówią o finansach, budżecie, zwrocie majątku Potockich….

Zgodnie z zapowiedzią, po raz drugi prosimy kandydatów na Burmistrza o odpowiedzi na pytania naszej redakcji. W poprzednim numerze prezentacje kandydatów publikowaliśmy w kolejności alfabetycznej. Tym razem kolejność odpowiedzi będzie inna.

Red.: Funkcjonowanie gminy uzależnione jest przede wszystkim od finansów. Duży budżet po stronie dochodów to szansa na zadowolenie mieszkańców. Jak wiadomo sytuacja finansowa gminy Krzeszowice jest inna niż 8 czy nawet 4 lata temu. Spora liczba inwestycji zrealizowanych w ostatnich latach spowodowała, że budżet jest dość napięty. Być może trudno będzie o kredyty bankowe. Do tego dochodzi jeszcze sprawa ewentualnych odszkodowań dla spadkobierców rodziny Potockich oraz zwrot nieruchomości. Pojawia się problem przeniesienia UM z ulicy Ogrodowej i znalezienia nowej siedziby dla CKiS. Jak w takiej sytuacji zamierza Pan sprostać oczekiwaniom mieszkańców naszej gminy? Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Zwykli mieszkańcy jak i nowi radni zapewne będą chcieli aby w ich miejscowościach i na osiedlach były realizowane inwestycje poprawiające jakość życia. Oczekiwania będą z pewnością duże a „tort”, jakim jest budżet, wydaje się, że będzie niewielki. Czy i w jaki sposób, Pana zdaniem, można poprawić sytuację budżetową gminy Krzeszowice?

Wojciech Pałka: Z uwagi na fakt, iż zarówno na forum Rady Miejskiej, jak też w Radzie Powiatu Krakowskiego pracowałem w komisjach budżetu mam wiedzę i świadomość, jak ważny jest dobry i odpowiedzialny budżet dla samorządu.
Wiemy, że budżet Gminy Krzeszowice to na dziś 82 mln zł. Zadłużenie gminy oscyluje na poziomie blisko 39 mln zł. Obrazowo rzecz ujmując, na każdego mieszkańca Gminy Krzeszowice przypada kwota 1300 zł zadłużenia.
Szukając źródeł oszczędności należy przede wszystkim spojrzeć na koszty, jakie generuje sama administracja, w tym Urząd Miejski i sam Burmistrz. Pieniądze z części służbowych podróży zagranicznych wolałbym zainwestować na przykład w podnoszenie wiedzy i kwalifikacji pracowników magistratu. Istnieją też sposoby, stosowane chociażby przez sąsiednie samorządy, umożliwiające m.in. grupowe zakupy energii elektrycznej.
Faktem jest, iż w ostatnich latach, wzorem innych samorządów pozyskaliśmy sporo funduszy unijnych, przeznaczonych głównie na inwestycje, niemniej warto się zastanowić, czy i jak znacząco wpłynęły na nasz rozwój gospodarczy oraz ile miejsc pracy poprzez nie zostało stworzone.
Bardzo ważną sprawą jest kwestia spraw własnościowych dawnych dóbr rodziny Potockich. Gra na czas i liczenie na przewlekłe postępowania sądowe niczego nie rozwiązuje. Z pozycji radnego Powiatu Krakowskiego mogę poinformować, że postawiliśmy na skuteczne negocjacje. Już dzisiaj zarówno urząd pracy, jak też filia wydziału komunikacji starostwa funkcjonują w nowej lokalizacji. Na ostatniej sesji również podjęliśmy decyzję, na mocy której powiat odkupi od spadkobierców rodziny Potockich budynek liceum. W gminie Krzeszowice zastosowałbym podobne rozwiązania, zwłaszcza rozważając możliwość wykorzystania na cele urzędowe m.in. budynków przy placu Kulczyckiego wraz z terenem przyległym.
Dzisiaj twarde prawa ekonomii wskazują, iż sytuacja finansowa gminy nie poprawi się radykalnie jeżeli nie znajdą się inwestorzy, chcący lokować w niej swój kapitał. Moim priorytetem będzie działalność zmierzająca do powstawania stref aktywności gospodarczej i pozyskania nowych inwestorów. Do tego bardziej niż środków finansowych potrzeba zmiany myślenia przez przyszłego burmistrza. Ja takich wyzwań się nie obawiam.

Wacław Gregorczyk: Poruszył Pan w tym pytaniu wyjątkowo istotny problem związany z obecnym stanem finansów gminnych, który jest fatalny. Za taki stan odpowiada obecny Burmistrz, który nie wykazywał zainteresowania inwestycjami przynoszącymi wzrost dochodów własnych. Są rankingi ogólnopolskie gmin, oceniające dynamikę zmian w okresie upływającej kadencji samorządowej, w jednym z nich Gmina Krzeszowice jest w ostatniej setce gmin polskich! Pieniądze na inwestycje w ostatnich 8 latach z rozmachem wydawały prawie wszystkie samorządy niezależnie od szczebla. Tam gdzie rządzący potrafili zachować równowagę pomiędzy wydatkami prorozwojowymi, przynoszącymi wzrost dochodów do budżetu gminy a wydatkami poprawiającymi jakość życia, sytuacja jest stabilna. Brak takiej równowagi w przypadku naszej Gminy doprowadził do obecnego stanu finansów. Dodatkowo zła organizacja urzędu, niepotrzebne rozdzielenie funkcji naczelnika Wydziału Organizacyjnego i Sekretarza, dwóch wiceburmistrzów zamiast jednego, to koszty rzędu kilkuset tysięcy złotych za dwie kadencje. Podwyżka wynagrodzenia Burmistrza i diet Radnych w 2010 r. dołożyła cegiełkę do obecnych długów Gminy. Źle poprowadzono także sprawę roszczeń rodziny Potockich. O tym, że trzeba będzie zwrócić majątek było wiadomym od samego początku. Przez 7 lat nie przygotowano rezerwy finansowej lub w nieruchomościach na wypłatę ewentualnego odszkodowania, wykup lub wymianę parków miejskich, budynku Vauxhall i pałacyku. Należało rozbudować budynek dawnego KOK-u przy Pl. Kulczyckiego, przenieść część Urzędu i GOPS a nie czekać na przegranie sprawy. W swoim programie wyborczym zwracam uwagę na konieczność naprawy finansów gminnych. Punkt programu wyborczego „oszczędnie i efektywnie” zakłada przeprowadzenie pakietu działań takich jak: obniżenie wynagrodzenia Burmistrza i wysokości diet Radnych, likwidacja gazety Kurier Samorządowy, dostosowanie struktury organizacyjnej urzędu do nowych wyzwań, uzależnienie wysokości wynagrodzeń osób pełniących najważniejsze funkcje kierownicze w Urzędzie Miejskim od efektów pracy, modyfikacja zakresu zadań Straży Miejskiej, pozyskanie dodatkowych dochodów z placu targowego. Audyt zewnętrzny spółek gminnych, likwidacja zjawiska nepotyzmu i profesjonalne zarządzanie w nich powinno przynieść wymierne korzyści finansowe poprzez zmniejszenie dopłat do ich funkcjonowania. Wobec ponad 36 mln zadłużenia, którego spłata jest rozłożona do 2024 r. mogą być kłopoty z zaciąganiem nowych kredytów. Należy poszukać alternatywnych źródeł finansowania wydatków np. poprzez wyemitowanie obligacji, część zadań może być realizowana poprzez partnerstwo publiczno-prywatne. Reasumując: chcąc wydawać w przyszłości więcej na poprawę jakości życia mieszkańców należy połączyć oszczędzanie z inwestycjami prorozwojowymi zwiększającymi dochody własne Gminy.

Czesław Bartl: W mijającej perspektywie 2007 – 2014 Burmistrz i Rada Miejska wspólnie uznali, że będzie to czas rozwoju, a w pierwszej kolejności będą realizowane inwestycje przy wsparciu funduszy zewnętrznych. Tym samym niemal każda wydatkowana na inwestycje złotówka generowała cztery kolejne. Wynika to z tego, że dofinansowanie w projektach wahało się od 70 % do 85 % kosztów kwalifikowanych. W wielu przypadkach udało nam się również otrzymać zwrot podatku VAT. Takie podejście do finansowania zadań sprawiło, że stosowana przez nas tzw. dźwignia finansowa nie obciążała budżetu gminy pełną wartością realizowanych zadań.
Inna sytuacja gminy, o której wspomina w pytaniu Pan Redaktor, to również zdecydowanie inne od ośmiu lat podejście do realizowanych zadań oraz ich intensywności.
Lata dziewięćdziesiąte i okres do roku 2006, to czas niższego niż obecnie zadłużenia gminy (2006 rok – 19% zadłużenia), ale zarazem czas, który do dzisiaj nadrabiamy w stosunku do innych samorządów, które wówczas wykorzystały fundusze przedakcesyjne: ISPA, SAPARD, PHARE oraz pierwsze fundusze pomocowe ZPORR, PROW, czy Leader +. My z tych środków skorzystaliśmy w niewielkim zakresie. Wiele gmin wówczas budowało wodociągi, kanalizację i drogi a także realizowało pilotażowe projekty. Te odważne gminy mają już obecnie za sobą poniesione nakłady na podstawowe zadania inwestycyjne i nie obciążają one dzisiaj ich budżetów.
Nie możemy zapominać, że Krzeszowice w ciągu moich dwóch kadencji nadrabiają czas stagnacji inwestycyjnej i zatrzymania rozwoju Gminy w wielu jej kluczowych aspektach i obszarach. Przypomnieć należy, że w tych ośmiu latach jako Urząd zrealizowaliśmy blisko 100 inwestycji z dofinansowaniem zewnętrznym o łącznej wartości 42 mln zł, w tym wartość dofinansowania wyniosła 25 mln zł a wkład własny 17 mln zł. Niezależnie od działań Urzędu nasza spółka Wodociągi i Kanalizacja wykonała inwestycję kanalizacyjną w ramach Funduszu Spójności za kwotę 165 mln zł przy wsparciu środków unijnych w wysokości 130 mln zł.  
Lata 2014–2015 to czas mniejszej intensywności inwestycyjnej, służący przygotowaniu wielu projektów do nowego rozdania środków UE z perspektywy finansowej 2014–2020. W związku z tym radykalnie obniżamy zadłużenie, stwarzając sobie możliwość wykorzystania w odpowiednim momencie tzw. amortyzatora inwestycyjnego, poprzez skuteczne i efektywne wykorzystanie środków zewnętrznych, a także wygospodarowanie środków finansowych na działania związane choćby z zakończeniem spraw związanych z byłym majątkiem Adama Potockiego.
Panie Redaktorze, trzeba odróżnić kwestie związane z wydaniem nieruchomości wobec definitywnego zakończenia postępowania sądowo-administracyjnego dotyczącego legalności przejęcia majątku przez Skarb Państwa, od kwestii związanych z roszczeniami uzupełniającymi. Te ostatnie zgłaszane dopiero od 2013 roku wyniosły ponad 500 mln złotych, a w chwili obecnej oscylują na poziomie 24 mln złotych i to właśnie te ostatnie są przedmiotem negocjacji, oprócz kwestii wykupu parków miejskich, dostępności zespołu parkowo–pałacowego czy zabezpieczenia dróg dojazdowych do szeregu nieruchomości. Rzeczą oczywistą jest, że to właśnie roszczenia uzupełniające są największym ryzykiem dla budżetu, ale całe dotychczasowe postępowanie wykazało bezsprzecznie, że decyzje na podstawie których Gmina Krzeszowice od lat korzystała z tego majątku były wydane z rażącym naruszeniem prawa, co gwarantuje gminie prawną możliwość ubiegania się o to, aby to Skarb Państwa pokrył szkody. Zadaniem każdego burmistrza było, jest i będzie takie zakończenie tego postępowania, aby odbyło się to z jak najmniejszym obciążeniem dla budżetu gminy. Co do wydania nieruchomości spadkobiercom Adama Potockiego – uczynię to niezwłocznie po tym, jak Rodziny Potockich i Bnińskich zostaną wpisane do ksiąg wieczystych. W chwili obecnej jesteśmy przygotowani do przeniesienia w ciągu kilku miesięcy urzędu z ul. Ogrodowej do obiektów przy pl. Kulczyckiego, natomiast pałac Vauxhall ma ustanowione ograniczone prawo rzeczowe na rzecz Centrum Kultury i Sportu.
W dbałości o budżet już z powodzeniem wdrażamy zintegrowane zakupy grupowe energii, pozwalające obniżyć wydatki na media w jednostkach samorządowych o ponad 20%. Zaczynamy odczuwać efekty wykonanych termomodernizacji i montażu instalacji solarnych w placówkach edukacyjnych, przez co każda z nich może pozwolić sobie na mniejszy zakup energii o ok. 25–30%. Przy wzroście cen za energię pozwala to na zaoszczędzenie sporych środków i wydatkowanie ich na inne potrzeby w ramach jednostki bez konieczności sięgania po uzupełniające fundusze do budżetu gminy.
Poza korzystną sytuacją na rynku międzybankowym i ograniczaniem wydatków bieżących, rozpoczęliśmy wdrażanie szeregu programów oszczędnościowych, które już powodują spadek zadłużenia gminy z blisko 53% (zakładanego na początku roku) do 48% (obecnie z trendem malejącym), przez co będziemy mogli już w latach następnych zrealizować kilka przedsięwzięć, które będą również generować dla budżetu dodatkowe przychody, bez obciążania finansowego mieszkańców.
Jednym z takich działań jest ujęta w Programie Operacyjnym budowa Strefy Aktywności Gospodarczej w Miękini, w ramach projektu realizowanego wspólnie z dwoma innymi Partnerami, która nie tylko zapewni Gminie Krzeszowice nowe miejsca pracy dla mieszkańców, ale również zapewni znaczne wpływy do budżetu gminy, a te z kolei będziemy mogli przeznaczyć na spłatę zadłużenia lub nowe inwestycje.
Ogromną szansą dla nas jest również uczestnictwo w Krakowskim Obszarze Metropolitarnym, gdzie czekają na naszą gminę znaczne środki do pozyskania dla szeregu strategicznych działań do roku 2020.