Wakacje z Przygodą (fotorelacja)

Wakacje z Przygodą? W Krzeszowicach? Czy to możliwe w naszym niewielkim miasteczku? Zdecydowanie tak, zgodnie stwierdzili uczestnicy letnich półkolonii zorganizowanych przez Centrum Kultury i Sportu.

 

Półkolonie w CKiS rozpoczęły się wraz z początkiem wakacji i trwały dwa tygodnie. O chętnych nie trzeba się było martwić, bo bez specjalnej reklamy lista 80 miejsc zapełniła się błyskawicznie. Dzieci w wieku od 8 do 13 lat, dziewczęta i chłopcy od samego rana zapełniali wnętrza zabytkowego Pałacu Vauxhall, siedziby CKiS. Tu była baza półkolonii i tu odbywała się część zajęć. A program był bardzo bogaty. W Vauxhallu odbywały się zajęcia plastyczne prowadzone przez plastyczki z CKiS, ale też specjalnie dla kolonistów z Poronina przyjechali górale prowadzący warsztaty ekologiczne. Dzieci pod okiem instruktorów z siana i słomy wyczarowywały prawdziwe cuda. Ważnym elementem letniego wypoczynku były zajęcia sportowe, prowadzone w hali przy ulicy Długiej, tam dzieciaki mogły się wyszaleć. Oczywiście nie brakowało też wyjazdów. Uczestnicy półkolonii odwiedzili Ogród Botaniczny Uniwersytetu Jagiellońskiego, byli w kinie i na basenie. Wielką atrakcją była też wizyta w Wiosce Indiańskiej w Zalasiu. W pięknej scenerii dzieci przywdziały barwy różnych szczepów indiańskich i zdobywały kolejne stopnie indiańskiego wtajemniczenia. Z wielkim zainteresowaniem i zaangażowaniem koloniści wzięli udział w spotkaniu z funkcjonariuszami Straży Miejskiej z Krzeszowic. Okazało się, że praca strażnika dla najmłodszych jest czymś fascynującym. Strażnicy, oprócz prelekcji na temat bezpieczeństwa prezentowali sposoby na obezwładnianie „niegrzecznych” dorosłych, pokazali sprzęt typu kajdanki i inne środki tzw. przymusu bezpośredniego. Teraz dzieci już są pewne, że ze Strażą Miejską w razie czego nie ma żartów, ale też, że przy funkcjonariuszach SM można czuć się bezpiecznie. Ostatnim akcentem półkolonii była wizyta w gospodarstwie agroturystycznym państwa Janików w Czernej. Tam dzieci miały okazję skorzystać z przejażdżki konnej, zwiedzić gospodarstwo, zaprzyjaźnić się z końmi, królikami, kurami, a kiełbaski upieczone własnoręcznie w ognisku smakowały znakomicie.

 

 

Zobacz Fotorelację