Trudne rozmowy z Potockimi

Rozmowy z rodziną Potockich, dotyczące zwrotu majątku oraz odszkodowań toczą się w spokojnej atmosferze, ale łatwe nie są. Na temat aktualnego stanu rozmów, planów na przyszłość z burmistrzem Czesławem Bartlem rozmawia Marian Lewicki.

 

 

Marian Lewicki: 500 milionów złotych to kwota, jakiej domaga się rodzina Potockich, jako m.in. odszkodowanie za korzystanie przez gminę Krzeszowice z ich majątku. Przyznam, że dla mnie, jak i dla wielu innych mieszkańców takie pieniądze są szokujące.

Czesław Bartl: Dla uściślenia – roszczenia są zgłoszone jedynie przez jednego ze spadkobierców Adama Potockiego. Oczywiście, przy budżecie Gminy Krzeszowice, który wynosi około 80 milionów złotych wypłacenie takich kwot, nawet przy rozłożeniu ich na długie lata, jest praktycznie nierealne. Warto natomiast wyjaśnić czytelnikom, skąd taka kwota się bierze. Zgłoszone roszczenia liczone są za okres ostatnich 10 lat. Przeliczane są te tysiące metrów kwadratowych wszystkich dóbr, którymi dysponuje gmina i pomnożone przez określoną stawkę i stąd wynika tak wielka kwota. W naszej opinii, tzn. obsługi prawnej gminy, są to błędne założenia, uważamy, że te roszczenia powinny być brane pod uwagę za zupełnie inny okres, związany z postępowaniem o unieważnieniu decyzji komunalizacyjnych. Powinniśmy więc rozmawiać o zdecydowanie mniejszych sumach. Krótko mówiąc, nie zgadzamy się z tak wysokimi roszczeniami.

 

Cały wywiad można przeczytać w Magazynie Krzeszowickim z 15 listopada