Biwak zimowy harcerzy

W piątek (28.01) o godzinie 16.00 prawie pięćdziesięcioosobową grupą z Hufca ZHP Krzeszowice wyruszyliśmy na zimowisko do Paczółtowic. Dotarliśmy do tamtejszej Szkoły Podstawowej im. J. Korczaka, w której spędziliśmy bardzo ciekawe trzy dni.

 

Obrzędowość, którą przyjęliśmy na tym wyjeździe były działania Polaków w okupowanym kraju podczas II wojny światowej. W ciągu tego weekendu zgłębialiśmy wiedzę o tym ważnym wydarzeniu w historii naszego kraju.

W piątkowy wieczór odbył się kominek, podczas którego zastępy poznawały się nawzajem. Ich nazwy były związane z obrzędowością, np. „Najlepsze w podziemiu” czy „Czołgi”.

W sobotę odbywały się różne bloki programowe. Każdy z uczestników biwaku mógł wybrać, na które zajęcia chce pójść. Do wyboru były zajęcia muzyczne, retoryczne, medyczne oraz związane z pocztą polową.

Po bardzo smacznym obiedzie odbyła się gra, w czasie której mieliśmy za zadanie odnaleźć Bursztynową Komnatę. Została ona skradziona przez Niemców w czasie II wojny światowej. Nie znaleźliśmy jej w całości. Tylko jeden zastęp („Najlepsze w podziemiu”) odszukał część owej komnaty.

Wieczorem uczestniczyliśmy w Festiwalu, który prowadziła dh Agnieszka Piórko. Prezentowaliśmy na nim to co przygotowaliśmy w trakcie porannych warsztatów. Ludzie będący na zajęciach z pierwszej pomocy przygotowali symulację medyczną. Debatę Oxfordzką (za czy przeciw udziałowi w walce zbrojnej na wojnie) przedstawili uczestnicy warsztatów retorycznych. Żołnierską piosenkę „Serce w plecaku” przygotowali i zaśpiewali, w różnych wersjach muzycznych (hip-hop, reggae, blues), druhny i druhowie będący na zajęciach muzycznych. Później oglądaliśmy włoski film pt. „Życie jest piękne”, opowiadający o Żydach, którzy trafili do obozu koncentracyjnego. Guido (jedna z głównych postaci), aby zaoszczędzić synowi cierpień, wmawia mu, że życie w obozie to tylko gra, w której wszyscy biorą udział. Nagrodą za zdobycie 1000 punktów jest prawdziwy czołg.

W niedzielę poszliśmy do paczółtowickiego kościoła na mszę na 11.00. Później posprzątaliśmy całą szkołę. O 13.30 naładowani pozytywną energią i smutni, ze względu na koniec wyjazdu, wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu.

Podsumowując – biwak był bardzo udany. Dowiedzieliśmy się czegoś o Bursztynowej Komnacie, film wpłynął na nasze postrzeganie życia, a zajęcia programowe rozwinęły nasze możliwości w danej dziedzinie. Ogólnie było świetnie!

 

dh Asia Dudek

 

 

 

Dodaj komentarz